poniedziałek, 26 grudnia 2016

środa, 27 kwietnia 2016

List do Diogneta

Chrześcijanie nie różnią się od innych ludzi ani miejscem zamieszkania, ani językiem, ani strojem. Nie mają bowiem własnych miast, nie posługują się jakimś niezwykłym dialektem, ich sposób życia nie odznacza się niczym szczególnym. Nie zawdzięczają swej nauki jakimś pomysłom czy marzeniom niespokojnych umysłów, nie występują, jak tylu innych, w obronie poglądów ludzkich. Mieszkają w miastach greckich i barbarzyńskich, jak komu wypadło, stosują się do miejscowych zwyczajów w ubraniu, jedzeniu, sposobie życia, a przecież samym swoim postępowaniem uzewnętrzniają owe przedziwne i wręcz nie do uwierzenia prawa, jakimi się rządzą.

Mieszkają każdy we własnej ojczyźnie, lecz niby obcy przybysze. Podejmują wszystkie obowiązki jak obywatele i znoszą wszystkie ciężary jak cudzoziemcy. 
Każda ziemia obca jest im ojczyzną i każda ojczyzna ziemią obcą. 
Żenią się jak wszyscy i mają dzieci, lecz nie porzucają nowo narodzonych. Wszyscy dzielą jeden stół, lecz nie jedno łoże. Są w ciele, lecz żyją nie według ciała. Przebywają na ziemi, lecz są obywatelami nieba. Słuchają ustalonych praw, a własnym życiem zwyciężają prawa. Kochają wszystkich ludzi, a wszyscy ich prześladują. Są zapoznani i potępiani, a skazywani na śmierć zyskują życie. Są ubodzy, a wzbogacają wielu. Wszystkiego im niedostaje, a opływają we wszystko. Pogardzają nimi, a oni w pogardzie tej znajdują chwałę. Spotwarzają ich, a są usprawiedliwieni. Ubliżają im, a oni błogosławią. Obrażają ich, a oni okazują wszystkim szacunek. Czynią dobrze, a karani są jak zbrodniarze. Karani, radują się jak ci, co budzą się do życia. Żydzi walczą z nimi jak z obcymi, Grecy ich prześladują, a ci, którzy ich nienawidzą, nie umieją powiedzieć, jaka jest przyczyna tej nienawiści.

Jednym słowem: czym jest dusza w ciele, tym są w świecie chrześcijanie. 
Justyn Filozof

sobota, 23 kwietnia 2016

pułkownik Zygmunt Szendzielarz ps. Łupaszka

Żegnamy bohatera, o którym mówiono, że był bandytą; wielkiego polskiego patriotę, którego nazwano niemieckim kolaborantem; żołnierza niezłomnego, który był wyzywany zaplutym karłem reakcji.
Wraz z tym pożegnaniem witamy Polskę niepodległą, Polskę, której miało nie być, którą miano zadusić i wymazać z serc, kart historii, mapy świata, rzeczywistości międzynarodowej.

Chwała ci panie pułkowniku, chwała twoim żołnierzom, chwała niezłomnym bohaterom!
minister obrony narodowej Antoni Macierewicz 

sobota, 26 marca 2016

jest tylko jedno alle... ALLELUJA!

Nie ma go tu – zmartwychwstał!
W warstwie duchowej nie ulega wątpliwości że nic nie wywarło silniejszego wpływu na losy cywilizacji judeochrześcijańskiej niż krzyż z Golgoty. Który po prostu ukształtował dalsze dzieje cywilizacji białego człowieka...

jesteśmy narodem Króla Zwycięzcy....

Święta Wielkanocne to czas, w którym życzymy WIARY o wiele większej niż ta, jaką miał święty Tomasz. Życzymy NADZIEI, która przecież zawieść nie może, bo to ona czyni nasz dzień jasnym i pięknym. Ale przede wszystkim życzymy MIŁOŚCI podobnej do tej, jaką miał św. Piotr, gdy wyznawał Zmartwychwstałemu: "Ty wiesz, że Cię kocham."


piątek, 25 marca 2016

wielki...


things have been turned upside down...

In the interview, Pope Benedict said: “For people today, unlike at the time of (Martin) Luther and from the classical perspective of the Christian faith, things have been turned upside down in a certain sense: Man no longer thinks he needs to be justified in God’s sight, but rather he is of the opinion that it is God who must justify himself because of all the horrendous things present in the world and in the face of human misery.”
The extreme synthesis of such an impression, he said, could be formulated as: “Christ did not suffer for the sins of men, but in order to cancel the faults of God.”
“Even if today the majority of Christians would not share such a drastic overturning of our faith, you could say that it indicates a basic tendency,” the retired pope said.
Another sign of a strong change in general thinking that challenges at least medieval Christian thought, he said, is “the sensation that God cannot simply allow the perdition of the majority of humanity.”
Yet, the Pope Emeritus said, there still exists a general perception that “we need grace and pardon. For me it is one of the ‘signs of the times’ that the idea of God’s mercy is becoming increasingly central and dominant” in Christian thought.

For the sake of His sorrowful Passion, have mercy on us and on the whole world...