sobota, 24 grudnia 2011

maluśkij Pon Bóg Wszechmogący


"...nie było dla nich miejsca w gospodzie" (Łk 2,7)
Boże Narodzenie to historia zamkniętych z uporem drzwi.
Kiedy Syn Boży zstępuje na ziemię nie wyłamuje drzwi. Oczekuje. Drzwi trzeba otworzyć od wewnątrz, bo miłość nie może się wiązać z przymusem.

Boże Narodzenie to początek oczekiwania Bożego Żebraka u drzwi ludzkich serc.

Na ten święty czas życzę odwagi otwarcia Jezusowi drzwi swojego serca, odwagi zaproszenia Go do swojego życia, odwagi oddania się Jemu całkowicie. Niech przychodzący Zbawiciel wniesie w nas swoją radość, miłość, pokój i błogosławieństwo na każdy dzień Nowego Roku 2012.

Z modlitewną pamięcią u Żłóbka


sobota, 17 grudnia 2011

adwentowo jeszcze

kiedy wspinasz się na ścianę Ktemos, to nie patrzysz i nie widzisz ani wierzchołka góry, ani przepaści pod nogami. patrzysz tylko i koncentrujesz się na ścianie w tym miejscu w którym jesteś. i jesteś pewien, że przyjdzie chwila, kiedy to miejsce stanie się wierzchołkiem góry.
Nadzieja - wbrew pozorom - dotyczy chwili obecnej, dotyczy tu i teraz (mojego ulubionego: hic et nunc). bo tu i teraz realizuje się Królestwo Boże. hic et nunc spełnia się zbawienie.
ks. Roman Rogowski


czwartek, 1 grudnia 2011

Bob


After running on over 100 festivals BOB finally reached Vimeo with his little running wheel. We would like to thank everyone who enjoyed the film, voted for us on festivals and gave us a laugh during the screenings. It's an incredible feeling to make people happy.

This was the first time we created an 3d animated movie during our studies at the Filmakademie Baden-Wuerttemberg and we would have never thought that it became that successful.
There are a lot of things we would have done differently nowadays but for a small team, six months and almost no knowledge of the software, we are proud with the result and finally want to share it with everyone.

Enjoy!

poniedziałek, 28 listopada 2011

kiedy rozproszą się te chmury?



Marc Eberschweiler, nazywany też Meb, był osobą upośledzoną umysłowo, potrafił bardzo ładnie malować. To Meb namalował obrazek, którego kopia wykorzystywana jest jako logo ruchu "Wiara i Światło".
To co namalował jest bardzo proste. Łódka z siedzącymi w niej osobami. Meb namalował 12 osób. Nie widać Jezusa ale na pewno znajduje się w łodzi, śpi gdzieś na jej pokładzie. Na obrazku widzimy też słońce i chmury. Zapewne obrazek powstał w jakimś natchnieniu, przecież Meb nie umiał liczyć.

Jego idea jest następująca:
w łódce jesteśmy my
i wspólnie dokądś płyniemy
czasami morze jest wzburzone,
czasami panuje cisza,
czasami musimy wiosłować
a czasami wiatr wydyma żagle ...
Meb na pewno to wszystko rozumiał.
Oto podpis towarzyszący jego rysunkowi: "O Panie, chmury rozpraszają się i pada na nas Twoje światło".

tekst pochodzi ze strony ruchu "Wiara i Światło"

czwartek, 24 listopada 2011

Naucz nas, Panie, liczyć dni nasze



Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy osiągnęli mądrość serca. Dosłownie, zdanie to można by oddać jako: "Tak nas naucz liczyć dni nasze, byśmy wprowadzili w serce mądrość".
Przemijalność jest względna, czyli prawie wszystko zależy od punktu odniesienia. Gdyby zestawić człowieka z kwiatem albo i rosą, to jego życie wydawałoby się wieczne. Gdyby zestawić człowieka z samym sobą, toby się w ogóle nad przemijalnością nie zastanowił. Dopiero kiedy punktem odniesienia staje się Bóg, życie ludzkie odsłania się jako niewyobrażalnie krótkie.
Boskich dni nie jesteśmy w stanie policzyć. Własne dni liczyć bez Boga, to skazać się na głupotę. Żyć każdego dnia obok Mistrza i Nauczyciela, który wyjaśnia właściwe proporcje i wartości każdej godziny oraz lat, to wprowadzić w serce mądrość, która nie przeminie w tym, co przemijalne.