enjoy....
niedziela, 23 października 2011
piątek, 21 października 2011
myślenie nie boli...
W roku 1987 w podziemnym piśmie
„Krytyka” ukazał się esej Adama Michnika pt. „Trzy
fundamentalizmy". Nazwał tak obecność religii, moralności i
idei narodowych w życiu kraju. Odsłonił wtedy swą ideologię,
którą zaczął wkrótce za pośrednictwem swojego dziennika
narzucać Polakom. Permanentnie neguje w tym periodyku najważniejsze polskie wartości.
I tak trwa ten proces do dziś. A to już drugie pokolenie Polaków
wychowuje się na tym... G**** Wybiórczym.
Trzy filary: religia,
moralność i idee narodowe to nic innego jak: Bóg, Honor i
Ojczyzna...
No to trzeba to zniszczyć,
wyprać głupiemu Narodowi mózgi....
I mamy dziś efekty... Księża to pedofile, chciwi na kasę, każdy homoś to spoko gość, z Kaczyńskiego śmieje się cały świat a patriota to dziś albo jakiś oszołom, albo dziwak, w najlepszym razie faszysta... I całe rzesze Rodaków bezkrytycznie te opinie powielają.... Jak bezmózgie barany, z całym szacunkiem dla wszelkiej rogacizny parzystokopytnej.
Czy za taką Polskę "wojujących" palikociąt zginął ksiądz Popiełuszko, ksiądz Niedzielak, ksiądz Suchowolec czy ksiądz Zych? Czy po to by być teraz wykpiwanym pomagał nam zdobywać wolność papież Polak? Co powiedzieliby na postawę wielu wiernych niezłomni prymasi - August kardynał Hlond i Stefan kardynał Wyszyński? Wreszcie, czy o taką Polskę walczył u boku powstańców nie jeden ksiądz? Czy im też powinno się powiedzieć, że niepotrzebnie wtrącali się do spraw państwa?
Mistrzowie dezinformacji i propagandy, kontynuatorzy dzieł Stalina i Goebbelsa mogą być dumni z wykonanej roboty - to ludzkie stado przestało już myśleć... Wystarczy mu wskazać wroga a bezmyślny tłum papug będzie powtarzał to, co usłyszeli lub przeczytali...
Doskonale ten proces dezinformacji i manipulacji mainstreamowych mediów z GWnem na czele oddaje niewybredny żart, który krążył po sieci w kwietniu 2010. Pozwolę go sobie tu zacytować.
Na pokład samolotu lecącego do Smolenska wsiadł człowiek "mały", kłótliwy, przeciętny prezydent, zaściankowy i ksenofobiczny, mierny polityk. Autor słów "spieprzaj dziadu", "małpa w czerwonym", "ja panią załatwię", nie znający nawet tekstu refrenu hymnu. Prezydent z rekordowo niskim poparciem społecznym...
W trumnie ze Smoleńska przywieziono "wybitnego męża stanu", "patriotę", "bohatera narodowego", "ojca narodu", "największego Polaka", "równego królom".
No to ja się, kurde, pytam: kto podmienił zwłoki?! Ruskie?! Gdzie jest ciało Lecha Kaczyńskiego?!
Jakub Böhme, niemiecki mistyk i filozof religii napisał w jednym ze swoich utworów:
Mówisz: Niech sobie ludzie nie kochają Boga,
Byle im była cnota i Ojczyzna droga.
Głupiec mówi: Niech sobie źródło wyschnie w górach,
Byleby mi płynęła woda w miejskich rurach.
Myślenie nie boli, aczkolwiek czasem kosztuje i zawsze wymaga odwagi, zwłaszcza to myślenie samodzielne, czasem wbrew ogólnie przyjętym wzorcom, takie pod prąd. Natomiast powszechnie wiadomo, że z głównym nurtem są niesione tylko zdechłe ryby - te żywe, zdrowe i normalne płyną zawsze pod prąd.
Czy za taką Polskę "wojujących" palikociąt zginął ksiądz Popiełuszko, ksiądz Niedzielak, ksiądz Suchowolec czy ksiądz Zych? Czy po to by być teraz wykpiwanym pomagał nam zdobywać wolność papież Polak? Co powiedzieliby na postawę wielu wiernych niezłomni prymasi - August kardynał Hlond i Stefan kardynał Wyszyński? Wreszcie, czy o taką Polskę walczył u boku powstańców nie jeden ksiądz? Czy im też powinno się powiedzieć, że niepotrzebnie wtrącali się do spraw państwa?
Mistrzowie dezinformacji i propagandy, kontynuatorzy dzieł Stalina i Goebbelsa mogą być dumni z wykonanej roboty - to ludzkie stado przestało już myśleć... Wystarczy mu wskazać wroga a bezmyślny tłum papug będzie powtarzał to, co usłyszeli lub przeczytali...
Doskonale ten proces dezinformacji i manipulacji mainstreamowych mediów z GWnem na czele oddaje niewybredny żart, który krążył po sieci w kwietniu 2010. Pozwolę go sobie tu zacytować.
Na pokład samolotu lecącego do Smolenska wsiadł człowiek "mały", kłótliwy, przeciętny prezydent, zaściankowy i ksenofobiczny, mierny polityk. Autor słów "spieprzaj dziadu", "małpa w czerwonym", "ja panią załatwię", nie znający nawet tekstu refrenu hymnu. Prezydent z rekordowo niskim poparciem społecznym...
W trumnie ze Smoleńska przywieziono "wybitnego męża stanu", "patriotę", "bohatera narodowego", "ojca narodu", "największego Polaka", "równego królom".
No to ja się, kurde, pytam: kto podmienił zwłoki?! Ruskie?! Gdzie jest ciało Lecha Kaczyńskiego?!
Jakub Böhme, niemiecki mistyk i filozof religii napisał w jednym ze swoich utworów:
Mówisz: Niech sobie ludzie nie kochają Boga,
Byle im była cnota i Ojczyzna droga.
Głupiec mówi: Niech sobie źródło wyschnie w górach,
Byleby mi płynęła woda w miejskich rurach.
Myślenie nie boli, aczkolwiek czasem kosztuje i zawsze wymaga odwagi, zwłaszcza to myślenie samodzielne, czasem wbrew ogólnie przyjętym wzorcom, takie pod prąd. Natomiast powszechnie wiadomo, że z głównym nurtem są niesione tylko zdechłe ryby - te żywe, zdrowe i normalne płyną zawsze pod prąd.
środa, 19 października 2011
Moja polskość moją chlubą
jestem Polakiem, na dobre i na złe
wciąż idę po swoje,
ale pamiętam, gdzie wyrosłem.
w Pamięci jest siła zaklęta,
więc:
PAMIĘTAJ!
pamiętaj o kolorach białym i czerwonym
pamiętaj o symbolach orła i korony,
pamiętaj o Krzyżu i Ewangelii,
o Jasnogórskiej Królowej Narodu, którego imię Polska...
poniedziałek, 17 października 2011
patriotyzm - czy to słowo ma dziś jeszcze jakiś sens?
Czego się boisz? - zapytał. W jednej chwili w głowie pojawiły się setki myśli... Boję się tego, że będę zwykłym szarym człowiekiem. Tego, że nie spotkam osoby, która uczyni moje życie wyjątkowym... Także tego, że nie będę w stanie dawać radości osobom, które kocham. Boję się życia... Ale najbardziej boję się tego, że nigdy nie zrozumiesz, co chcę ci powiedzieć, bo jest to dla mnie za trudne.
- Boję się... pająków - odpowiedziała.
Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.
Mark Twain
* * *
Pewien młodzieniec pytał Mozarta, jak sie pisze symfonie.
- Jestes jeszcze za młody. Zacznij lepiej od ballad - odpowiedział kompozytor.
- Ale przeciez pan zaczał pisac symfonie, kiedy nie miał jeszcze dziesieciu lat! - zaprotestował młodzieniec.
- No, tak. Ale ja nikogo nie pytałem, jak to sie robi.
polactwo....
boli mnie to słowo bardzo....
jak robactwo....
ale nie znajduję innego, by wyrazić to, co czuję.....
za moja Ojczyznę wielu przelewało swoją krew, poświęcało życie, a dziś ktoś mi mówi, że w sumie to interesuje go tylko to, co się dzieje w kraju, gdzie aktualnie przebywa... czyli napchać swój brzuch i wygodnie się urządzić w życiu, w tym życiu... a jakiś Bóg, jakiś Honor, jakaś Ojczyzna... to takie trywialne pustosłowie...
ubi patria, quem bene... polactwo.... albo robactwo....
Naród ginie, gdy znieprawia swojego Ducha....
poniedziałek, 3 października 2011
Bitwa pod Wizną, 40:1
Obrona Wizny rozegrała się w dniach 7-10 września 1939 roku w rejonie Wizny na północny wschód od Łomży. Bitwa ta, określana mianem Polskich Termopil, pomimo poważnej dysproporcji pomiędzy siłami polskich obrońców pod dowództwem kapitana KOPu Władysława Raginisa a siłami niemieckimi gen. Heinza Guderiana stała się jednym z najbardziej bohaterskich, lecz i najmniej znanych epizodów II wojny światowej. 720 żołnierzy polskich stawiało opór 42 tys. Niemców, co oznacza, że każdego jednego żołnierza polskiego atakowało 58 żołnierzy Wermachtu.
Przechodniu, powiedz Ojczyźnie, żeśmy walczyli do końca, spełniając swój obowiązek.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

