niedziela, 18 listopada 2012

Te prometo una vida apasionate

Dwa podróżujące anioły zatrzymały się na noc w domu bogatej rodziny.
Rodzina była niegrzeczna i odmówiła aniołom nocowania w pokoju dla gości, który znajdowali się w ich rezydencji. W zamian za to anioły dostały miejsce w małej, zimnej piwnicy. Po przygotowaniu sobie miejsca do spania na twardej podłodze, starszy anioł zobaczył dziurę w ścianie i naprawił ją. Kiedy młodszy anioł zapytał dlaczego to zrobił, starszy odpowiedział, "Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają."

Następnej nocy anioły przybyły do biednego, ale bardzo gościnnego domu farmera i jego żony, by tam odpocząć. Po tym jak farmer podzielił się, resztą jedzenia jaką miał, pozwolił spać aniołom w ich własnym łóżku, gdzie mogły sobie odpocząć. Kiedy następnego dnia wstało słońce, anioły znalazły farmera i jego żonę zapłakanych. Ich jedyna krowa, której mleko było ich jedynym dochodem, leżała martwa na polu. Młodszy anioł, był w szoku i zapytał starszego anioła: "Jak mogłeś do tego dopuścić ?". "Pierwsza rodzina miała wszystko i pomogłeś im" - oskarżył. "Druga rodzina miała niewiele i dzieliła się tym co miała, a ty pozwoliłeś, żeby ich jedyna krowa zdechła".

"Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają" - odpowiedział starszy anioł. "Kiedy spędziliśmy noc w piwnicy tej rezydencji, zauważyłem że w tej dziurze w ścianie było schowane złoto. Od czasu kiedy właściciel się dorobił i stał się takim chciwcem niechętnym do tego by dzielić się swoją fortuną, w związku z czym zakleiłem tą dziurę w ścianie, by nie mógł znaleźć złota znajdującego się tam."

"W noc, która spędziliśmy w domu biednego farmera, Anioł Śmierci przyszedł po jego żonę. W zamian za nią dałem mu ich krowę. Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają."




Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna
Czesław Miłosz

niedziela, 11 listopada 2012

właściwy czas

Najpierw Cię ig­no­rują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą.
Później wyg­ry­wasz.
Mahatma Gandhi


czyżby to już był ten moment?
a Mędrzec Kohelt mówił już dawno temu: Wszystko ma swój czas i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem...


sobota, 10 listopada 2012

szczęście to...

Było to w wigilijny wieczór. Francuski biskup Fenelon (+1715) chciał wynagrodzić trzech robotników, którzy w jego domu wykonywali naprawy. 
  - Tu na stole - rzekł do nich - leżą 3 złote monety i 3 pożyteczne książki. Niech każdy z was wybierze sobie monetę albo książkę. 
Dwóch robotników zdecydowało się bez namysłu na pieniądze. Trzeci zawahał się przez chwilę, w końcu wybrał książkę.
 - Mam w domu niewidomą matkę, będę jej wieczorami czytał.
Biskup uśmiechnął się i powiedział:
 - Niech pan otworzy kartę tytułową.
Robotnik otworzył książkę i zobaczył naklejone na karcie tytułowej... trzy złote monety. Dwóm rozczarowanym biskup nie omieszkał przypomnieć:
 - Kto przenosi złoto nad to, co przynosi pożytek duchowy, musi się zadowolić mniejszym zyskiem. Kto zaś pragnie dóbr wiecznych, dostanie też i ziemskie.
Dlatego Chrystus powiedział: "Szukajcie królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam dodane".




piątek, 27 lipca 2012

Kiedy przyszli...

"Kiedy przyszli" to tytuł utworu Martina Niemöllera (1892-1984), niemieckiego pastora Kościoła Luterańskiego; wiersz ten został napisany w obozie w Dachau w 1942 roku.

Als die Nazis die Kommunisten holten, habe ich geschwiegen;
ich war ja kein Kommunist.
Als sie die Sozialdemokraten einsperrten, habe ich geschwiegen;
ich war ja kein Sozialdemokrat.
Als sie die Gewerkschafter holten, habe ich nicht protestiert;
ich war ja kein Gewerkschafter.
Als sie mich holten, gab es keinen mehr, der protestieren konnte.


i jego polskie tłumaczenie:
Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem.
Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą.
Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą.
Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem.
Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było.


Istnieją pewne kontrowersje dotyczące wymienionych grup i kolejności, w jakiej pojawiają się w tekście. Oprócz Żydów, komunistów, socjaldemokratów i związkowców pojawiają się nieuleczalnie chorzy, Świadkowie Jehowy, mieszkańcy okupowanych krajów, katolicy, szkoły, prasa i Kościół. Wynika to stąd, że Niemöller od 1946 roku wplatał powyższy tekst do swoich przemówień i często go modyfikował.
O szczegółach tych modyfikacji oryginalnego tekstu można przeczytać tutaj.


Czy wiecie, że pierwszym krajem w Europie, który zalegalizował aborcję, był Związek Radziecki w listopadzie 1920 r., a uczynił to ludobójca komunistyczny Lenin?
W Polsce jako pierwsi wprowadzili aborcję hitlerowcy.
Zaraz potem PZPR, 27 kwietnia 1956 r., w warunkach terroru komunistycznego, drogą ustawy państwowej, narzuciła realizację dyrektywy ludobójcy Lenina.
Czy można się jeszcze dziwić, że dzisiaj czerwoni chcą w Polsce znowu narzucić tą samą drogą realizację dyrektywy ludobójcy Lenina, czyli «swobodę aborcji»???
Historia uczy, że najpierw na śmierć idą dzieci nienarodzone, potem księża, a na końcu my, wierni katoliccy. Tak było podczas rewolucji francuskiej, tak było w czasie rewolucji bolszewickiej i tak było w Trzeciej Rzeszy. Wielka zbrodnia zaczyna się od legalizacji aborcji…
"Naród, który zabija własne dzieci jest narodem bez przyszłości" - to cytat z Jana Pawła...
Polska jako naród nigdy nie rozliczyła się z tych 25 mln dzieci zabitych w czasach, kiedy aborcja była legalna. Ta sprawa obciąża nasze narodowe sumienie, to jest wielki grzech społeczny.

środa, 25 lipca 2012

cornogórolska śpiewka

Piwnicańsko nuta, piwnicańskie granie,
to Cornyf Góroli barz wielgie kochanie...
z Piwnicańskom nutom my od mała rośli
z cornogóralskom śpiefkom w ten wielgi świat poszli...

Wanda Łomnicka Dulak