pieśń o Jego miłości do Winnicy...
wspaniale przygotował tę Winnicę... okopał, oczyścił z kamieni, wypielęgnował, nawodnił i.... podarował...
Winnica to ogród, to raj, który powinniśmy wyhodować w tym życiu. Ale
nawet to, do czego doszliśmy w życiu, nie jest ważniejsze od samego
Boga. Nie ma raju bez wolności od Niego. Każde dobro staje się zasadzką,
kiedy okazuje się bardziej pożądane niż Bóg.
Owoc winnicy w porównaniu z przyjaźnią z Synem właściciela całego świata
jest doprawdy czymś znikomym, ale właśnie to jest groteskowo tragiczne,
że marne przywiązania do bezwartościowych przyjemności są dla nas
potężniejszymi kajdanami niż więzy miłości z Jezusem. Przyjemności
zawsze grozi niebezpieczeństwo zawłaszczenia, dlatego święci woleli
znosić przykrości, gdyż serce ich było wówczas wolne od tej pokusy.
Oddać Bogu cokolwiek, to oddać siebie, zatrzymać cokolwiek dla siebie,
to stracić Bożą przyjaźń.
Izrael musiał opuścić Egipt, aby stać się
narodem wybranym, Mojżesz musiał wyrzec się kariery na dworze faraona,
by stać się prorokiem, Eliasz musiał porzucić sławę pogromcy 450
proroków Baala, by stać się godnym oglądania Boga na Horebie,
Apostołowie musieli opuścić domy, pola i najbliższych, by stać się
godnymi Chrystusa.
Nawet miłość łatwo bywa mylona z zależnością.
Wyrzeczenie daje człowiekowi to, czego zawsze bardzo pragnął – wolność.
Wszyscy czujemy się zniewoleni, ale gdy przychodzi zerwać jakiekolwiek
kajdany, krzyczymy: Nie!
Naród wybrany musiał wyrzec się nie tyle
Egiptu, co bogów Egiptu: pracy i tyranii, bogów Asyrii: złości i wojny,
bogów Babilonu: rozpusty i magii.
A ja? A ty? Jacy bogowie rządzą naszym
sercem?
niedziela, 2 października 2011
sobota, 1 października 2011
wiek XXI
Our phone ~~ wireless!
Cooking ~~ fireless!
Food ~~ fatless!
Dress ~~ sleeveless !
Youth ~~ jobless!
Leaders ~~ shameless!
Relations ~~meaningless!
Attitude ~~ careless!
Feelings ~~ heartless!
Education ~~ valueless!
Children ~~ mannerless !
Everything is becoming LESS
But still,
Our Hopes are ~~ ENDless.
In fact I am speechless.
But let's not be Godless...
czwartek, 15 września 2011
Scio me nihil scire
Keep this in mind the next time you are about to repeat a rumour or spread gossip.
In ancient Greece, Socrates (469 - 399 BC) was widely lauded for his wisdom.
One day an acquaintance ran up to him excitedly and said, "Socrates, do you know what I just heard about Diogenes?"
"Wait a moment," Socrates replied, "Before you tell me I'd like you to pass a little test. It's called the Triple Filter Test."
"Triple filter?" asked the acquaintance.
"That's right," Socrates continued, "Before you talk to me about Diogenes let's take a moment to filter what you're going to say. The first filter is Truth. Have you made absolutely sure that what you are about to tell me is true?"
"No," the man said, "Actually I just heard about it."
"All right," said Socrates, "So you don't really know if it's true or not. Now let's try the second filter, the filter of Goodness. Is what you are about to tell me about Diogenes something good?"
"No, on the contrary..."
"So," Socrates continued, "You want to tell me something about Diogenes that may be bad, even though you're not certain it's true?"
The man shrugged, a little embarrassed. Socrates continued, "You may still pass the test though, because there is a third filter, the filter of Usefulness. Is what you want to tell me about Diogenes going to be useful to me?"
"No, not really."
"Well," concluded Socrates, "If what you want to tell me is neither True nor Good nor even useful, why tell it to me or anyone at all?"
The man was bewildered and ashamed. This is an example of why Socrates was a great philosopher and held in such high esteem.
It also explains why Socrates never found out that Diogenes was shagging his wife.
Sokrates to bardzo ciekawa postać. Choć nie pozostawił po sobie żadnego pisma, jednakże nikt nie kwestionuje jego historyczności. Jego poglądy znamy tylko z przekazów jego uczniów, różniących się co prawda w szczegółach, co nie przeszkodziło w stworzeniu tzw. poglądów sokratejskich.
A zatem - wiemy, że Sokrates wierzył w nieśmiertelność duszy (jego uczniem był Platon - twórca monizmu), krytykował państwo - twierdził otwarcie, że demokracja to rządy głupców - z czym osobiści bardzo się zgadzam :) Wolność słowa jest czynnikiem większej efektywności państw demokratycznych, aby jednak w pełni mogły się ujawnić pozytywne jej skutki, konieczne jest pobudzenie obywateli do krytycyzmu (w tym samokrytycyzmu) i samodzielności intelektualnej. Dalej uważał, że cnota jest dobrem najwyższym, o które człowiek winien zabiegać, nie licząc się z niebezpieczeństwami i śmiercią.
Czyż nie wstydzisz się dbać o pieniądze, sławę, zaszczyty, a nie o rozum, prawdę i o to, by dusza stała się najlepsza? - głosił na Ateńskim rynku...
niedziela, 11 września 2011
10 tysięcy talentów
Ile to jest 10 tysięcy talentów?
Jeden Talent to waga złota lub srebra równa trochę więcej niż 34 kg.
A zatem 10 tys. talentów to 342 tysiące 720 kg złota lub srebra czyli ponad 342 tony!
Cena podstawowa złota monetarnego - 1 gram wg NBP w dzisiejszych czasach wynosi 124 zł.
Zatem:
1 kg złota = 124 tysiące zł.
Oznacza to, że:
10 tysięcy talentów = 42 miliardy 507 milionów 561 tysięcy 600 złotych (42 507 561 600,00 zł.).
Nie jestem w stanie wyobrazić sobie takiej kwoty...
Gdy Izaak był w Gerarze, oczyszczał studnie wykopane jeszcze przez Abrahama. Filistyni zasypywali je ziemią, ale Izaak natychmiast je oczyszczał. Czynił to dotąd, aż Filistyni przestali brudzić wodę. Tak uprzykrzają nam życie złe duchy. One są takimi Filistynami wrzucającymi do studni naszego serca ziemię złości. Zanieczyszczają uczucia i gdy doświadczymy czegoś nieprzyjemnego, „dosypują” oskarżenia, pretensje, żale, mącą wnętrze niepokojem, powiększają w naszej wyobraźni krzywdy.
Nie pozwól, aby niepowodzenie stało się klęską, nie powiększaj w swoim wnętrzu rozmiarów przykrości, które przeżyłeś. Nie myśl i nie działaj, jakbyś był bezwolną ofiarą wypadków z przeszłości.
Przeszłości nie zmienisz, ale możesz zmienić swoje podejście do niej i oczywiście przyszłość.
Nigdy nie pozbędziesz się złości, jeśli nie nauczysz się żyć przebaczeniem, a przebaczenie to wola pokochania kogoś. Za każdym razem, kiedy spotykasz tę osobę, staraj się wskrzeszać łagodność i wolę przyjęcia jej, a odrzucaj, na ile potrafisz, filistyńskie błoto urazów.
Zrezygnuj z roszczenia, nie chowaj w sobie urazy. Pomyśl sobie, że skoro przebaczyłeś tej osobie, to znaczy, że już nic nie jest ci winna! To tak, jak z długiem pieniężnym.
Jeden Talent to waga złota lub srebra równa trochę więcej niż 34 kg.
A zatem 10 tys. talentów to 342 tysiące 720 kg złota lub srebra czyli ponad 342 tony!
Cena podstawowa złota monetarnego - 1 gram wg NBP w dzisiejszych czasach wynosi 124 zł.
Zatem:
1 kg złota = 124 tysiące zł.
Oznacza to, że:
10 tysięcy talentów = 42 miliardy 507 milionów 561 tysięcy 600 złotych (42 507 561 600,00 zł.).
Nie jestem w stanie wyobrazić sobie takiej kwoty...
Gdy Izaak był w Gerarze, oczyszczał studnie wykopane jeszcze przez Abrahama. Filistyni zasypywali je ziemią, ale Izaak natychmiast je oczyszczał. Czynił to dotąd, aż Filistyni przestali brudzić wodę. Tak uprzykrzają nam życie złe duchy. One są takimi Filistynami wrzucającymi do studni naszego serca ziemię złości. Zanieczyszczają uczucia i gdy doświadczymy czegoś nieprzyjemnego, „dosypują” oskarżenia, pretensje, żale, mącą wnętrze niepokojem, powiększają w naszej wyobraźni krzywdy.
Nie pozwól, aby niepowodzenie stało się klęską, nie powiększaj w swoim wnętrzu rozmiarów przykrości, które przeżyłeś. Nie myśl i nie działaj, jakbyś był bezwolną ofiarą wypadków z przeszłości.
Przeszłości nie zmienisz, ale możesz zmienić swoje podejście do niej i oczywiście przyszłość.
Nigdy nie pozbędziesz się złości, jeśli nie nauczysz się żyć przebaczeniem, a przebaczenie to wola pokochania kogoś. Za każdym razem, kiedy spotykasz tę osobę, staraj się wskrzeszać łagodność i wolę przyjęcia jej, a odrzucaj, na ile potrafisz, filistyńskie błoto urazów.
Zrezygnuj z roszczenia, nie chowaj w sobie urazy. Pomyśl sobie, że skoro przebaczyłeś tej osobie, to znaczy, że już nic nie jest ci winna! To tak, jak z długiem pieniężnym.
środa, 22 czerwca 2011
woda z klasztornej studni
Opowiadają, że do świętego Wincentego Ferreriusza przyszła kiedyś pewna kobieta i zaczęła się uskarżać na swego męża. – On jest taki nieznośny i gderliwy, że dłużej już z nim nie wytrzymam. Święty postanowił dać jej środek, który miał sprawić, że do ich domu wróci pokój. – Idź do naszego klasztoru – powiedział – i powiedz furtianowi, żeby dał ci trochę wody z klasztornej studni. A kiedy twój mąż wróci do domu, wypij odrobinę tej wody. Trzymaj ją jednak ostrożnie w ustach, a zobaczysz rzecz niebywałą. Kobieta wiernie wykonała polecenie Świętego. Kiedy mąż wrócił do domu i zaczął dawać upust swej niecierpliwości i złemu samopoczuciu, żona szybko sięgnęła po cudowną wodę i zacisnęła wargi, aby nie uronić z ust ani kropli. I rzeczywiście, wkrótce mąż zamilkł. Tego wieczoru burza minęła nadzwyczaj szybko. Jeszcze kilka razy kobieta użyła tajemniczego środka; zawsze z tym samym cudownym skutkiem. Mąż od tej pory stał się dużo lepszym człowiekiem, a nawet zaczął podziwiać jej łagodność i cierpliwość. Kobieta poszła ponownie do świętego Wincentego, by opowiedzieć mu o działaniu cudownej wody. Święty wyjaśnił jej: – Woda z klasztornej studni nie sprawiła żadnego cudu. Cud zawdzięczasz milczeniu. Wcześniej swoimi odpowiedziami doprowadzałaś męża do pasji. Twoje milczenie wyciszyło go i złagodziło jego zachowanie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
