sobota, 6 marca 2010

Szczęście? Nieszczęście?

Stary człowiek i jego syn pracowali na małej farmie. Mieli tylko jednego konia, który ciągnął ich pług. Pewnego dnia koń uciekł.
– Jakie to straszne – współczuli sąsiedzi. – Co za nieszczęście.
– Kto to wie, czy to nieszczęście, czy szczęście – odpowiadał farmer.
Tydzień później koń powrócił z gór, przyprowadzając ze sobą do stajni pięć dzikich klaczy.
– Co za niesamowite szczęście! – mówili sąsiedzi.
– Szczęście? Nieszczęście? Kto wie? – odpowiadał starzec. Następnego dnia syn, próbując ujeździć jedną z dzikich klaczy, spadł z niej i złamał nogę.
– Jakie to straszne. Co za nieszczęście! – mówiono.
– Nieszczęście? Szczęście?
Przyszło wojsko i wszystkich młodych mężczyzn zabrano na wojnę. Syn farmera był nieprzydatny, więc pozostał.
– Szczęście? Nieszczęście?
– Wszystko ma swój cel...
Czy cierpienie uszlachetnia? Niekoniecznie, jedno jest pewne, cierpienie zawsze zmienia. Jeśli cierpisz stajesz się człowiekiem, jeśli jeszcze dotąd nie cierpiałeś to nie wiadomo kim jesteś...
Jakąś tajemnicą pozostaje fakt, że takie za-wszelką-cenę zrealizowane pragnienie zawsze obracają się przeciwko...
A jednak wciąż są tacy, co to za-wszelką-cenę dążą do osiągania swoich celów.


If God had a name, what would it be?
And would you call it to his face
If you were faced with him in all his glory?
What would you ask if you had just one question?
just ONE question?

środa, 17 lutego 2010

rocznicowo

i tak minął wieczór i poranek, rok pierwszy istnienia mojej internetowej skarbonki. nie mam ochoty kusić się na żadne podsumowania. po prostu cieszę się, że mam taką technicznie sprawną możliwość składowania tu tego, co lubię, tego co mnie dotyczy, tego, nad czym aktualnie się zamyślam lub czym aktualnie się rozkoszuję. zatem Środa Popielcowa 2010 rozpoczynająca Wielki Post wyznacza zarazem pewną granice czasu. a czas ma to do siebie, że jest w ruchu :) a więc i my, którzy czasowi podlegamy jesteśmy w ruchu... był to ciekawy dla mnie rok. wiele się wydarzyło. zobaczyłem kilka nowych miejsc, poznałem kilka nowych twarzy... stałem się bogatszym człowiekiem :)

czwartek, 24 grudnia 2009

Boże Narodzenie AD 2009

powracające każdego roku stałych pór nawrotem Boże Narodzenie przypomina o Obecności...
tej to właśnie Obecności, obecności Boga, obecności Człowieka, obecności Przyjaciela życzę Ci z całego mojego małego serca...
pośród ciemności codziennych poszukiwań drogi niech gwiazda betlejemska zawsze wskazuje Ci tę najwłaściwszą ścieżynę, prowadzącą ku Niemu, ku Bogu, który kiedyś miał w żłobie tron...

poniedziałek, 21 grudnia 2009

adwentowe refleksje III

pośród świątecznego zabiegania proponuję małą przerwę...
pozdrawiam przedświątecznie...

czwartek, 17 grudnia 2009

adwentowe refleksje II

One day at a time sweet Jesus
That's all I'm asking from you.
Just give me the strength
To do everyday what I have to do.
Yesterday's gone sweet Jesus
And tomorrow may never be mine.
Lord help me today, show me the way
One day at a time...